Aha! Czyli jednak ktoś to czyta!
Skąd wiem? Właśnie zupełnym przypadkiem spotkałem Mamę Borysa.
Kto to jest Borys? Taki mój znajomy, który mnie odwiedził, będąc jeszcze integralną częścią swojej mamy właśnie. wyglądał wtedy tak:

Borys z Mamą
Od miłej Mamy Borysa dowiedziałem się, że Borys lubi bułgarskie słońce. Obiecała też, że wkrótce znów się spotkamy. Wreszcie zobaczę jak Borys wygląda. Tylko czy mnie rozpozna?
Mama Borysa zdradziła mi, że czytała pierwszy wpis na blogu. To zupełnie pierwszy odzew, jaki otrzymałem. Jak to dobrze, że ją spotkałem! Od razu zabrałem się za kolejny wpis. Ci, którzy uważają, że nie ma przypadków, niech teraz zabiorą głos!
Pozdrawiam przemiłą Mamę Borysa, Tatę Borysa i samego Borysa, którego niedługo zobaczę.
Ja też czytam
Krainie Chichów światło dało oczy, które widziały światła, których nie widział nikt.
Jonathan Carroll
Kraina Chichów